Naszym celem było Bhairab Kunda /pond/jezior, położony na wysokości 4250 metrów nad poziomem morza w dzielnicy Sindupalchowk. Jednak ze względu na brak promocji i brak infrastruktury w okolicy namioty musiały być rozstawiane w lesie przez co najmniej dwa dni ośmiodniowej wędrówki.
Nasz pięcioosobowy zespół rozpoczął podróż do Bhairab Kunda ze starego parku autobusowego w Katmandu. Po około pięciu godzinach podróży pojazd dotarł do Dhade Bazaar, w niewielkiej odległości od Jalvire. Gdy szliśmy z Jalvire, po południu było słonecznie. Jednak gdy droga była bardzo malownicza, słońce nie paliło. Czego więcej można chcieć? Kiedy znajdziesz ryczącą rzekę, zielone wzgórze, osadę na zboczach i po drodze duży wodospad.
Wyczerpani, robiąc zdjęcia i kąpiąc się w wodospadzie, doszliśmy do Chanaute około 16:00. Mając nadzieję na jedzenie i schronienie, byliśmy zszokowani, gdy duża osada została zamknięta w kilku domach po trzęsieniu. W jednym z domów stwierdzono, że zjadano owoce herbaty i bhogte, ale nie było gdzie się zatrzymać. W celu zakwaterowania dotarliśmy do Katike Bazaar, który jest dalej w górę.
Drugiego dnia, wczesnym rankiem, zaczęliśmy iść prosto z Katike Bazaar w kierunku wioski Khani. Gdy mała polna droga pośrodku gęstego lasu stała się stroma, osady otoczone bujnie zielonymi polami w oddali wyglądały bardzo atrakcyjnie. Prawdopodobnie z powodu braku dróg w pobliżu stolicy rolnicy wciąż orki.
W końcu dotarliśmy do Dalle Pond około pierwszej. Nazwa miejsca pochodzi od widzianego tam stawu.
W tym momencie przyszedł do nas stary człowiek, żeby z nami porozmawiać.
„Gdzie poszedłeś, bracia? ”
"Szeraliśmy do Bhairab Kunda."
"Dlaczego nie?"
– To wszystko, co w tym jest.
– A gdzie jest twój obcokrajowiec?
- Nie, poszliśmy na spacer sami.
Trudno im było przetrawić fakt, że Nepalczycy również podróżują jako turyści. Stary człowiek opowiedział historię swojej wioski.
Ich osadnictwo przodków znajdowało się w Sankhu. Kiedy Prithvi Narayan Shah zaatakował i zdobył dolinę, niektórzy Newarowie uciekli do Khanigaun, aby uciec przed uciskiem i osiedlili się tam. W pobliżu wsi znajduje się również kopalnia żelaza.
„Chociaż jesteśmy Newars, nie wiemy, jak mówić Newari. Kiedy uciekł i przyjechał tutaj, powiedział, że jeśli przemówi Newari, zostanie schwytany i zabity przez armię Prithvinarayana Shaha. Potem nasi przodkowie stopniowo przestali mówić Newari ”- powiedział stary człowiek.
Tego dnia dotarliśmy do Golu, wioski Szerpas na jeziorze. Walcząc ze zmęczeniem i robakami, w końcu dotarłem do Golu o zmierzchu. Najmłodszy Sherpa karmił nas dhindo, rodzaj warzyw z mleka i churpi.
Trzeci dzień był trudny. Po opuszczeniu ostatniego osady wysokość gwałtownie rosła. Naszym celem było chodzenie do świtu i rozstawianie namiotów wieczorem, aby znaleźć odpowiednie miejsce. Mieszkańcy wioski powiedzieli, że Salle i Dalinche zostali znalezieni na drodze, ale nie znaleziono żadnego domu ani znaku. Na razie nie wiadomo, co zrobi po opuszczeniu poczty. Przejście przez las było jeszcze bardziej bolesne.

Raz, po godzinnym chodzeniu, doszliśmy do obory i stwierdziliśmy, że zgubiliśmy drogę. Jednak siostry Sherpini w stodole nie żałowały, że zgubiły się po podaniu solonej herbaty i churpi.
Właściwą ścieżkę można znaleźć w 15 minut, wspinając się na stromą wzgórze z obory. Brat poprowadził nas na właściwą drogę. Tego dnia, około 17:00, postanowiliśmy zatrzymać się w małym miejscu spoczynku w lesie. Jeśli będziesz chodzić przez kolejną godzinę, dotrzesz do piękniejszego miejsca i lepszego miejsca, ale nie wiedziałem. Woda zaczęła na nią ściekać. Jakoś spędziliśmy noc.
Czwarty dzień był najbardziej ekscytujący. W międzyczasie trwała rywalizacja o uchwycenie widoku ośnieżonych szczytów, zielonych łąk i ludzkich osad w małej grupie. W miejscu zwanym Chogarmogar robiliśmy zdjęcia w różnych pozycjach i klatkach przez około godzinę. Mimo że nie byliśmy zadowoleni, ze względu na ograniczenia czasowe, znowu zaczęliśmy się podnosić.
Po około dwóch godzinach spaceru po kamienistej drodze z Chogarmogar dotarliśmy do Bhairab Kunda / Pond. Po obejrzeniu tego pięknego stawu ból podróży został na zawsze zapomniany. Wspięliśmy się na wzgórze obok i zaczęliśmy dostrzegać całą formę stawu Bhairav / Bhairab Kunda. Pocałunki zimnego wiatru, westchnień Bhairab Kunda i ćwierkająca muzyka ptaków nie da się wyjaśnić słowami radości.
Szerpowie nazywają ten zbiornik Chhemang Pond. Targi odbywają się tutaj na Janai Purnima i Nag Panchami. Jest to również wyjątkowe miejsce do obserwacji ptaków. Po chwili przespania przy basenie wstaliśmy i rozpoczęliśmy pracę. Niektóre rozbite namioty, niektóre szukały drewna opałowego, a niektóre niosły wodę. Potem ugotowaliśmy, zjedliśmy zupę i kawę i przez chwilę spacerowaliśmy po basenie. Basen, który jest wyraźnie widoczny za chwilę, zostanie za chwilę pokryty mgłą. W jednej chwili zaczęło padać, nie znajdując miejsca, w którym świeciło słońce. bardzo zabawne
Piątego dnia, w świetle wczesnego poranka, fajnie było zrobić zdjęcie w tle i zobaczyć góry. Potem zaczęliśmy wracać. Droga zjazdowa prowadziła wieczorem do Yarmasingh Village. Szóstego dnia dotarliśmy do Larcha i stamtąd my Pojechałem do Katmandu.


